– Daj jej spokój. Ignoruj ją!
Richarda w ogóle nie obchodziła Marika.
Zanim on i Melvin skończyli knuć, była już północ.
Ale Richard wcale nie był zmęczony. Wyjął z kieszeni zdjęcie, delikatnie wodząc palcami po postaci kobiety. Wpatrując się w nie, pogrążył się we wspomnieniach i nie zmrużył oka przez całą noc.
Następnego ranka Richard ubrał się i przygotował do wyjścia do Devereux Group. Gdy tyl






