Hazel wcale nie zamierzała targać się na własne życie. Chciała po prostu trzymać Lily i Haydena w szachu, grożąc im, że je sobie odbierze.
– Urodziłam was oboje i wychowałam. A teraz, gdy przez chorobę leżę w szpitalu, chcecie mnie tu zostawić samą?
Tak naprawdę była przerażona, gdy zrozumiała, że Lily i Hayden mówią poważnie.
Lily, trzymając ręce w kieszeniach, nie zwracała na nią uwagi.
– Jesteś






