"Cudownie!" wykrzyknął Frank, patrząc w jej oczy z zachwytem. "Stwórca jest naprawdę wielki."
Lea widziała, jak w jego oczach narasta podniecenie, niczym u narkomana dostającego swoją działkę. Powiedział, że jej strach jest cudowny.
Wzrok Lei powędrował w górę, nagle rozumiejąc przeznaczenie lustra.
Strach. Tego chciał Frank. Jej strach był narkotykiem, którego szukał.
Jej spojrzenie stopniowo się






