Oboje mocno się objęli, czerpiąc od siebie pocieszenie. Za oknem niebo jaśniało, gdy słońce wschodziło na wschodzie, rzucając na nich olśniewające światło, które połączyło ich cienie w jeden.
Po chwili Lea w końcu się uspokoiła. – Muszę zobaczyć się z Frankiem, zanim pójdę na egzamin.
Alfred skinął głową. – Nie przemęczaj się za bardzo. Możesz podejść do egzaminu w przyszłym roku, jeśli zajdzie ta






