– Panno Berry, wszystko w porządku? – zapytał z troską Lorrand. Rzadko widywał na jej twarzy taki wyraz.
Lea otrząsnęła się i pokręciła głową. – Wszystko dobrze.
Spojrzał na nią z zaniepokojeniem, a potem na raport w jej ręku.
Znał jej przeszłość bardzo dobrze.
Ten Joey był z nią spokrewniony. Innymi słowy, jeśli będzie kontynuować śledztwo, może odnaleźć swoich rodziców.
Jako ojciec doskonale roz






