VALERIE.
Spoglądam na niego, ale on wciąż jest nieobecny. Biorę głęboki oddech i kontynuuję. Kolejne bolesne trzydzieści, może czterdzieści minut później, kończę.
Myślę, że wyjęłam wszystkie odłamki, ale dla pewności każę mu zrobić prześwietlenie. Na razie to powinno mu bardzo pomóc. Odsuwam się, po sklejeniu głębokiego cięcia. Dzięki jego szybkiemu gojeniu rana sama się zamknie i nie będzie wym






