"Robisz się coraz odważniejsza, mała…” zauważa, z ręką zgiętą pod głową.
"Oczywiście, że tak." Uśmiecham się do niego, po czym odwracam się plecami i układam na poduszce. Pomimo zostawienia trochę miejsca między nami, czuję się niespokojna. Serce wali mi jak młotem, gdy czuję, jak zmienia pozycję, przesuwając się trochę bliżej.
Czuję ciepło jego ciała, ale wciąż jest między nami kilka centymetró






