ZADE.
"Przepraszam, że wciągnąłem cię w to wszystko."
"Wynajęłaś to mieszkanie na swoje nazwisko?" Pytam.
Kręci głową. "Wkradłam się… Było puste. Po prostu się tu zatrzymałam, bo nie miałam gdzie iść." Mówi Adriana z poczuciem winy, próbując iść, ale jest w kiepskim stanie.
"Jesteśmy zespołem," odpowiada Valerie, poprawiając koszulę, którą włożyła Adzie.
"Dobra, panie, ruszamy. Ja wezmę Adę,






