Jai też tu obecnie przebywa. Jest tu, odkąd wyjechaliśmy w podróż służbową. Tata nie pytał, dlaczego został, i jestem za to wdzięczna.
– Ach, ależ tu pachnie! Co gotujecie? – pytam.
– Rybę z frytkami! – odpowiada Zion, wymachując widelcem.
– Siadaj, mamusiu! Zarezerwowałem ci miejsce! – mówi radośnie Sia.
– Och, dziękuję, kochanie, i brzmi to bardzo smacznie! Czy czuję też gotowane na parze warzyw






