— Uważaj, jestem ranny — jęczę, a ona spogląda na mnie bez wrażenia, mimo rumieńca na policzkach.
— Nie zadzieraj nosa, panie King. Chciałam ci tylko przypomnieć, że wciąż jesteś ranny. Powinieneś przestać flirtować, dopóki nie wyzdrowiejesz!
— A jednak nie zaprzeczyłaś temu, co powiedziałem — zauważam zuchwale, mając już tego dość. Biorę głęboki oddech, wsuwam dłoń pod jej kolano i bezceremonialn






