Jej mury padają, gdy opuszcza głowę, chowając ją w dłoniach, z łokciami opartymi na udach.
– Co jeszcze się wydarzyło? – W tym wszystkim jest coś więcej…
– Od czego mam zacząć? Czy mam zacząć od tego, jak mama powiedziała mi, że mam brata, którego zabrano i udawała, że nie żyje, że on też miał symbol Zrodzonego z Krwi? Że skłamała, żeby mnie chronić? – Podnosi wzrok, a w jej oczach widać frustracj






