HUGH.
Patrzę na nią. Moja głowa pęka od nieustannego pulsowania. Wypiłem o wiele za dużo, ale nawet wtedy; to nie wystarczyło, by utopić cierpienie w moim umyśle.
Zamęt przeszłości i teraźniejszości miesza się w jeden bulgoczący gulasz, który zaraz wybuchnie.
Co właściwie zrobiłem dla świata i Bogini, jeśli ona tam na górze pracuje przeciwko mnie raz po raz?
"Tato..."
Wyrwała mnie z potoku myśli i






