ZAIA.
Jest południe następnego dnia, a Sebastiana nie widziałam od wczorajszego wieczoru. Za każdym razem, gdy o nim pomyślę, znowu zaczynam się cała trząść i muszę się skupić, a nie bujać w obłokach!
Nie wiem, na czym stoimy, ani czym właściwie jesteśmy teraz, ale muszę przyznać, że wczoraj wieczorem… poddałam się i byłam gotowa dać mu wszystko.
Nie chcę już z nim walczyć… wczoraj wieczorem nie c






