Uśmiecham się uprzejmie i kiwam głową. „Dziękuję, Gaspardzie.”
On odpowiada uśmiechem i pochyla głowę z szacunkiem.
„Nie zawiodę cię, Alfo.”
„Wiem.”
Wstaje, pochylając głowę jeszcze raz, zanim opuszcza biuro, a ja opadam na krzesło.
Jego zachowanie było… dziwne.
Ale być może wspomnienie o Zrodzonych z Krwi, jak sugerował, wyeliminuje tych, którzy o nich wiedzą, jeśli pokażę im, dlaczego tu jestem.






