Kładę dłoń na jej głowie, przeczesując palcami włosy.
Obudź się, Valerie… Proszę, obudź się.
Wpatruję się w nią, pragnąc, by się obudziła.
No dalej…
Sebastian leczy się szybko… bo jest w kontakcie ze swoim wilkiem… Chciałbym, żeby ona też tak potrafiła.
Siadam na skraju łóżka, biorąc ją za rękę, drugą dłoń nadal trzymam na jej głowie.
„Jeśli mnie słyszysz, Valerie, obudź się. Przywołaj swojego wil






