SEBASTIAN.
Siedzę naprzeciwko Hugh w prywatnym pokoju w lokalnej herbaciarni, w milczeniu lustrując go wzrokiem. Zabrałem ze sobą bliźniaczki, bo Zai nie było w pobliżu. Nie chciałem ich zostawiać.
Obecnie zajadają ciasto, a ja czekam, aż Hugh wyjawi powód, dla którego mnie zaprosił. Chyba nie spodziewał się, że przyprowadzę dzieci.
Widzę go teraz w innym świetle niż wczoraj wieczorem, ale nie daj






