– Twoje ciało mówi co innego – odpowiada, wpatrując się w moje piersi, opierając się o ścianę prysznica. Przeciąga namydloną dłonią po swoim przyrodzeniu, pieści je powoli przez chwilę, patrząc na mnie.
Chcę się z nim pieprzyć. Wygląda teraz tak cholernie seksownie.
O, Bogini…
– Skąd ta pewność, z tak daleka? – pytam.
– To może podejdziesz bliżej, żebym się upewnił? – ripostuje.
– Jesteś naprawdę






