Kiwam głową, myśląc, że mam nadzieję, że jej też się podobało. Ale te słowa nie chcą mi przejść przez gardło. „To była przyjemność. Chciałam ją odwiedzić.”
Obdarza mnie drobnym uśmiechem i kiwa głową, po czym odwraca się i prowadzi do domu stada. Idę dwa kroki za nią, ale nie spogląda za siebie. Wewnątrz pokonuje schody po dwa stopnie naraz i znika mi z oczu. Nie wiem, co mam myśleć. Dać jej troch






