ADRIANA
Widzę, jak Atticus jednym haustem opróżnia kieliszek wina, a ja, oddalając się z Zade, nie mogę powstrzymać cichego chichotu.
Dzieci Sebastiana podchodzą do niego i ogarnia mnie dziwne… sama nie wiem, uczucie, gdy klęka, prawiąc komplementy Kai, a potem obdarza uśmiechem pozostałą trójkę.
Będzie z niego dobry ojciec… kiedyś.
Zade chrząka, a ja natychmiast się do niego odwracam.
"Nie dasz m






