– „Co się dzieje?” – pytam ostro, zamykając za sobą drzwi, i z zaskoczeniem obserwuję, jak Zaia podnosi brzeg mojej sukni, by nie dotykała podłogi w łazience.
Żadna z nas nie odzywa się słowem, wpatrując się w Valerie, która toczy wewnętrzną walkę.
– „Och, nieważne. Dajcie spokój. Wracajmy do naszych mężczyzn” – mówi, próbując mnie wyminąć, ale zagradzam jej drogę.
– „Val. Co się stało?”
Wzdycha c






