„Więc gdzie ona teraz jest?” – pyta Xander, a ja posyłam mu krótkie spojrzenie.
„Pod moją kuratelą, dopóki nie wyjaśni się sprawa tego ataku” – odpowiadam spokojnie, obserwując, jak kobieta ze sceny pełza w dół, niemal podsuwając Xanderowi piersi pod nos. Pochyla się, wtykając jej między wargi kilka stuzłotowych banknotów.
„No cóż, byleś jej nie zawiózł z powrotem do tego mieszkania, które, jak mó






