~ ZION ~
Wchodzę do mieszkania, a stojący na warcie mężczyźni skłaniają głowy z szacunkiem.
„Zwolnieni na noc.”
„Tak jest, szefie. Poradzisz sobie?”
„Bez dwóch zdań.” Zamykam drzwi na klucz i stawiam torby z jedzeniem na stole w jadalni. Z sypialni nie dobiega żaden dźwięk, ale się nie martwię. Okna w tym budynku są kuloodporne, a próba forsowania ich uruchomi alarm. Najgorsze, co może zrobić, to






