~ ZION ~
– Musisz mi powiedzieć, co do cholery wyprawiasz z tą śmiertelniczką! – warknął ojciec, z trudem tłumiąc wściekłość. – Tego spodziewałbym się po Xanderze, nie po tobie.
– Nie jestem dzieckiem, żebyś mnie strofował, tato. Sam potrafię o sobie decydować. Nie powinieneś tu przychodzić.
– A tak? Skoro prowadzisz podwójne życie za moimi plecami?
Parsknąłem, kątem oka spoglądając na przejeżdżaj






