~ MILENA ~
„Och, tylko spróbujcie, pieprzone dupki!” – warknęłam, wściekłość rozrywała mnie od środka. Ból przedramienia prawie nie docierał do mojej świadomości, gdy gwałtownie szarpnęłam kierownicą, pakując nasz samochód w ten po lewej. Wyczułam idealny moment. Ich opony złapały krawężnik, a pojazd wstrząsnął się z brutalną siłą.
„Milena!” – krzyknął Zion.
„Nic mi nie jest! Jeśli masz jakąś leps






