~ MILENA ~
– Wyspaliście się. Kawy? – pyta Zaia z uśmiechem, gdy w końcu schodzimy z Zionem na dół. Moje ciało wciąż wibruje od przyjemności. Nie sądzę, by cokolwiek, czego byłabym świadkiem, zmieniło moją opinię na temat tego, co wiem, że słyszałam. Nie ma nazwy na to, czym jesteśmy… ale to, co stało się dziś rano, zmieniło wszystko.
– Tak, kawa byłaby świetna – odpowiadam, idąc w stronę ekspresu






