Sophia była oszołomiona uwagami Victora. Spojrzała na niego z marsowym czołem.
– Co ty mówisz? Jak możesz tak nazywać swoją siostrę?
Wyszydził jej pytanie. – Siostra? Ta suka jest córką innej suki.
Zdezorientowana obserwowała, jak drwi z Mili i jego matki. Nie była w stanie o nic go pytać. Ale zastanawiała się, dlaczego tak powiedział.
– Twoja matk–
– Ona nie jest moją matką. Właściwie to mój ojci






