Następnego dnia Xavion siedział w swoim biurze, czując się, jakby wbito mu cierń w ciało i siedział na szpilkach.
Nie mógł dojść do ładu z myślami, a w piersi czuł ucisk.
Naprawdę chciał złapać Xylę i przesłuchać ją bezlitośnie, żeby dowiedzieć się, co jej chodzi po głowie.
W końcu Xavion nie mógł dłużej usiedzieć w miejscu. Ruszył do rezydencji Xyli.
Ku jego zdumieniu, był tam również Zeno.
Widok






