– Litość? – Francis prychnął. – Kiedy postanowiliście zabić moich rodziców, nie było w was ani krzty litości.
– Dobrze już, Francis – Winston machnął ręką i powiedział. – Przestań tracić na niego czas. Po prostu wezwij policję.
– Winston! – Quincy, która nie mogła pogodzić się z faktami, nagle ryknęła. – Co pomyślą inni ludzie o naszej rodzinie Gurray, kiedy się o tym dowiedzą? Już ci nie zależy n






