Xyla odczuwała już przeszywający ból. Mimo to odwróciła się w stronę Xaviona i słabym głosem zapytała: "Xavion, co się z tobą dzieje?"
Xavion zakrył twarz dłońmi i przez chwilę płakał, zanim powoli powiedział: "Xyla, przepraszam. Tak bardzo przepraszam, że przez moją winę tak cierpisz. Przepraszam. To wszystko moja wina, że musisz rodzić przedwcześnie w Wigilię Święta Kwitnienia! Nie ochronił cię






