Samantha wsłuchiwała się w ochrypły głos Francisa i zaczęła tonąć w jego łagodnym, czułym spojrzeniu. Ogarnęła ją fala miłości do niego.
W tej chwili Samantha czuła, że naprawdę kocha Francisa.
Pomyślała: "To mój Fiz. Moje słońce."
W następnej sekundzie podniosła głowę i pocałowała Francisa.
"Szczęśliwego Święta Kwitnienia, Francis. I Fiz, kocham cię."
Słysząc to nagłe wyznanie miłości, Francis po






