"Dwadzieścia pięć milionów! Dwadzieścia pięć milionów raz! Dwadzieścia pięć milionów dwa razy! Dwadzieścia pięć milionów trzy razy! Gratulacje dla Loterii 34 za wygranie różowego diamentu."
Młotek uderzył z głuchym stukiem, przypieczętowując prawo Zachariasza do diamentu.
Jednak nie czuł triumfu.
Zwykle po takich ofertach sala wypełniała się oklaskami i szmerami podziwu, ale teraz cisza rozciągała






