Wyraz twarzy Seliny zmieniał się nieustannie, migocząc między szokiem, złością a konsternacją.
Anneliese o mało się nie roześmiała, ale Zachariasz nie podzielał jej radości. Był czarny jak burzowa chmura. Jego głos był niski, szorstki i pełen gniewu, gdy wywołał jej imię.
"Anneliese!"
Widząc chłodną, ostrą krawędź w kąciku jej ust, szybko stłumił w sobie wściekłość i spróbował wytłumaczyć.
"Nie ma






