"Nie."
Jej ton brzmiał figlarnie, a jednocześnie był pełen sprzeciwu, gdy wyginała się w jego ramionach. Śliski brzeg wanny omal nie sprawił, że poleciała do tyłu.
Ramiona Jonathana zacisnęły się natychmiast. Jej prawie nagie ciało przylgnęło do niego, a jedynie stanik oddzielał jego skórę od jej. Jej gładkie, mokre ciepło wypełniło jego objęcia.
Pot spływał mu po czole. Para zamgliła łazienkę, aż






