Zion był zaskoczony.
Pociągnął za nią znowu. I znowu był zaskoczony.
Spojrzał w górę i napotkał chłodne spojrzenie Jonathana utkwione w nim. Odruch kazał mu puścić i odsunąć się na bok.
Jonathan ruszył prosto w kierunku drugiej sypialni, wciąż trzymając skórzaną kurtkę w dłoni.
Zion patrzył, jak znika za drzwiami, i prawda do niego dotarła.
Jonathan niósł Anneliese przez prawie całą drogę. Skóra w






