– Tak? Chcesz, żebym ci pokazał, jak złamać kark gołymi rękami? – Złożyła dłonie, aż jej kostki zatrzeszczały.
Jonathan zachichotał i wyjął jedną rękę z kieszeni, trzymając ją otwartą przed nią. – Śmiało. Dam ci napiwek.
Spojrzała w dół i zobaczyła w jego dłoni kawałek twardego cukierka. Błyszczący papierek lśnił w świetle latarni, prawie jakby szeptał: "Po zjedzeniu mnie już się nie denerwuj".
Cz






