Zaskoczona, nagle otworzyła oczy i wyciągnęła rękę, by powstrzymać jego dłoń. – Nie!
Jonathan spojrzał na kobietę pod sobą. Jej drobna twarz była zarumieniona, a zamglone oczy wpatrywały się w niego z pożądaniem i nutą paniki.
Wiedział, że wciąż jest młoda i łatwo się zawstydza. Gdyby naprawdę zignorował jej wolę i posunął się za daleko, nie odważyłaby się spojrzeć Zionowi w oczy już nigdy więcej.






