Miłość Jonathana była jak ciepła woda spływająca po jej skórze. Otaczała Anneliese, łagodna i stała, dając jej poczucie bezpieczeństwa.
Czasami jednak to ciepło wybuchało bez ostrzeżenia, głębokie i pochłaniające.
Zrobiła krok naprzód, stanęła na palcach i przycisnęła usta do jego ust.
Brwi Jonathana uniosły się lekko, a na ustach pojawił się delikatny uśmiech. Nie oddał pocałunku od razu, ale poz






