Anneliese szybko zeskoczyła na podłogę. Jonathan zrobił jeden długi krok, chwycił termos i zanim zdążył wypowiedzieć słowo, Anneliese złapała go za rękę i z pochyloną głową zaciągnęła do windy.
Wciąż musiała odwiedzić Jessicę, a Jonathan miał swoje sprawy do załatwienia. Rozdzielili się, gdy tylko drzwi windy zamknęły się za nimi.
Kiedy Anneliese dotarła do sali Jessiki, po ciastkach, które przyni






