Mówiąc to, Gianna celowo ustawiła się spoliczkowaną stroną twarzy – wciąż czerwoną i opuchniętą – w stronę reporterów, pozwalając, by raz po raz pojawiała się w ich polu widzenia.
Czując nieustanne błyski fleszy, nie mogła powstrzymać narastającego w piersi podniecenia.
– To ma sens. Gdyby rankingi były już ustalone, czy panna Malone zadawałaby sobie tyle trudu bez powodu?
– Poza tym ten konkurs n






