W głosie Anneliese brzmiało łagodne ciepło, które nie było zamierzone, a jednak Wendy poczuła je głęboko i mimowolnie się uśmiechnęła.
Ellie nie miała pojęcia, co wszystkich tak bawi. Poruszyła małą pupą i mimo to dołączyła do śmiechu.
Właśnie wtedy podszedł kelner, niosąc jedzenie.
Wargi Anneliese wygięły się w uśmiechu. "Pani Chalmont, jest tego zdecydowanie za dużo. Nie damy rady tego zjeść. Mo






