Wendy wyciągnęła dłoń i również delikatnie poklepała Anneliese po ramieniu. Kiedy Anneliese się odsunęła, Wendy z cichą uwagą przyjrzała się wyrazowi jej twarzy.
"Jesteś pewna, że nie robisz tego wbrew sobie?"
Blady uśmiech przemknął po ustach Anneliese, a jej spojrzenie było otwarte i pewne. "Pani Chalmont, dorastałam bez matki. W tak ważnym dniu jak ślub, ja również pragnę otrzymać błogosławieńs






