Uśmiechając się, Anneliese wzięła swoją miseczkę z kleikiem ryżowym z kurczakiem i przełknęła kilka łyżek, po czym jej telefon znowu zadzwonił.
To był ten sam nieznany numer.
Tym razem odebrała. W słuchawce usłyszała obcy, kobiecy głos.
„Halo, czy to Anneliese?”.
„Zgadza się. Czy mogę zapytać z kim rozmawiam?”.
„Anneliese, przepraszam, że ci przeszkadzam. Mówi ciocia Martha. Poznałyśmy się wcześni






