Oczy Rachel rozszerzyły się z przerażenia, gdy desperacko szarpała ramię Damiana z całej siły. Jednak nie drgnęło nawet o cal. Jej gorączkowy oddech stawał się coraz bardziej ciężki.
- Myślisz, że nie mam pojęcia, co zrobiłaś? - głos Damiana był lodowaty, a w jego oczach błyskała złośliwość.
Gdy nacisk na jej szyi się nasilił, Rachel z trudem wykrztusiła z siebie słowa: - Wujku Damianie… N-nie w






