Whitney odwróciła się i zobaczyła Caleba. – Cześć, Caleb.
Kiedyś prosił ją, żeby mówiła do niego "Cal", ale zawsze uważała, że to brzmi zbyt poufale.
– Masz czas na kawę? – Caleb zrobił pauzę, a potem lekko się uśmiechnął.
– Jasne, daj mi minutę. – Whitney omówiła pozostałe szczegóły z kierownikiem budowy i poszła za Calebem do kawiarni w pobliżu Uniwersytetu Seabourke.
– Słyszałem, że wychodz






