Głos Noela był głęboki i ochrypły, jakby dobiegał z daleka, a jednocześnie był tak blisko. Whitney poczuła, jak jej umysł pustoszeje, ogarnął ją lekki zawrót głowy.
Zanim zdążyła zorientować się, co się dzieje, została uniesiona w powietrze i delikatnie posadzona na jego kolanach. Aby się ustabilizować, instynktownie sięgnęła po jego ramiona.
Noel usiadł prosto, pochylił się do przodu i pocałowa






