Whitney nie miała pojęcia, jak długo Damian zamierza nie wracać. Gdyby spróbowała ucieczki teraz i ją złapano, nie byłoby drugiej szansy. Zamiast tego, udawała, że rozciąga ramiona i nogi na dziedzińcu, przez cały czas dyskretnie obserwując otoczenie.
Przy każdym wyjściu wciąż stało dwóch strażników, a pokojówki regularnie przemieszczały się po dziedzińcu. Nic dziwnego, że Damian czuł się pewnie,






