– Dziękuję! Bardzo, bardzo dziękuję! – Whitney, przepełniona wdzięcznością, obserwowała, jak sklepikarz wykręca numer i przekazuje policji ich lokalizację.
– Dobrze – uspokoił ją sklepikarz po odłożeniu słuchawki. – Proszę tu zostać i poczekać. Policja wkrótce przyjedzie.
Whitney podziękowała mu ponownie, targana sprzecznymi emocjami. Zaginęła na całe dni i nie miała pojęcia, co działo się w dom






