W sali konferencyjnej zapadła upiorna cisza, a wszyscy wstrzymali oddech w tak gęstej atmosferze.
Gordonowi pomożono wstać, lecz szok nie znikał z jego twarzy.
Zanim zdołał uporać się z jednym problemem, pojawił się kolejny. Nawet nie zdążył przetrawić sytuacji z SAM, a tu nagle zjawił się Wesley, cały i zdrowy.
Wszystkie plany Gordona obróciły się w zgliszcza, sprawiając, że poczuł się jak pionek






