Oczy Emelie rozszerzyły się z szoku. Napędzana gniewem, zebrała całe siły, by go odepchnąć.
Jednak wcześniejsza powściągliwość Williama była jedynie pokazem cierpliwości.
Chwycił oba jej nadgarstki jedną dłonią, przygważdżając je do ściany nad jej głową. Następnie przeniósł uścisk z jej podbródka na tył głowy, nie dając jej żadnych szans na ucieczkę.
– William... – zdołała wykrztusić jego imię prz






