Lyle szybko wyregulował lornetkę i spojrzał w dal. W okrągłych soczewkach wyostrzyła się sylwetka Williama.
William był ubrany swobodnie w białą koszulę, czarne spodnie i długi płaszcz. Nie miał zamiaru się przebierać ani ukrywać swojej obecności. Wyglądał, jakby po prostu wybrał się na spacer po kolacji.
William jednak nie mieszkał w rezydencji na szczycie góry. A nawet gdyby tak było, nie włóczy






